Yanosik Warsztaty
Art Blog Yanosik - 2023-01-31T105425.803.jpg

W to wierzą kierowcy. A nie powinni!

29 stycznia 2023 • 4 min czytania

W środowisku kierowców nie brakuje mitów na temat napraw, eksploatacji czy innych nawyków, które mają wydłużyć życie auta, zmniejszyć koszty i sprawić, że będzie się nim jeździć idealnie po każdej drodze. Jakie są najpopularniejsze mity, które powodują u mechaników ból głowy? Sprawdźcie!

Rozgrzewanie silnika przed jazdą

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu faktycznie silniki potrzebowały rozgrzania, zanim samochód mógł ruszyć w trasę. Zwłaszcza przy ostrym mrozie. Było to spowodowane znacznie mniejszą lepkością olejów, a także niewystarczającą płynnością, która poradziłaby sobie z niskimi temperaturami.

Sprawy nie ułatwiał również układ wentylacji, który czasem utrudniał skuteczne usuwanie pary i szronu z szyby, dlatego bezpieczniej było po prostu rozgrzać wnętrze auta i odparować tę wilgoć przed rozpoczęciem jazdy.

Obecnie, w samochodach wyprodukowanym po 2000 roku, znajdziecie układ wtryskowy, katalizator, czy filtr cząstek stałych, które nie przepadają za rozgrzewaniem silnika na postoju. Lepiej po jego uruchomieniu odczekać kilka sekund, w których olej zostanie rozprowadzony po całym układzie. Mowa dosłownie kilku sekundach, które potrzebujecie np.: na zapięcie pasów, nie więcej.

Poza tym, obecne układy wentylacji i klimatyzacji znacznie lepiej i szybciej radzą sobie z problemem zaparowanych szyb.

Zmiana felg w zależności od pory roku

Niegdyś kierowcy zmieniali alufelgi w aucie – zimą na stalowe, latem na aluminiowe. Czy to wciąż ma jeszcze sens? Raczej nie, aluminiowe felgi wcale nie niszczą się mocniej w okresie zimowym, choć oczywiście są bardziej podatne na uszkodzenia niż stalowe felgi, które z kolei korodują szybciej.

Mało tego, zdaniem mechaników, felgi stalowe zimą zachowują się znacznie gorzej, gdy śnieg nie jest zamarznięty i przykleja się do kół, które oblepia od wewnętrznej strony. Może to spowodować, że przy kolejnej fali mrozu śnieg zostanie na felgach, co spowoduje mocne wibracje w czasie jazdy. A to już niebezpieczne.

Opony zimowe zakładamy tylko na przednią oś

Samochody z napędem na przód są znacznie częściej spotykane, niż te z napędem na tył. I właśnie ich właściciele najczęściej decydują się na zakładanie opon zimowych wyłącznie na przód, co powoduje pozorną oszczędność. Nie jest to dobrym pomysłem, choćby ze względu na kwestie bezpieczeństwa, a nawet ryzyko poniesienia znacznie większych kosztów naprawy, gdy dojdzie do niespodziewanych sytuacji.

Dwie opony zimowe są również bardzo złym pomysłem, zwłaszcza gdy rozpocznie się prawdziwa zima – gołoledź i śnieg, które powodują, że na drodze jest ślisko, będą wymagały od opon znacznie lepszej przyczepności. A ta będzie wyłącznie w przednich kołach.

Pamiętajcie, że to tył trzyma auto na drodze, lepsze opony powinno się umieszczać na tylnej osi pojazdu, a najlepiej nie szukać pozornych oszczędności, tylko założyć opony zimowe na przednią i tylną oś.

Szybsza jazda zimą, dzięki napędowi na cztery koła

Napęd na cztery koła daje znacznie większe możliwości w czasie jazdy, a do tego większy fun. Niektórzy kierowcy twierdzą, że ułatwia jazdę po śniegu. Niemniej, napęd na cztery koła jest zarówno zbawienny, jak i zgubny.

Dzięki niemu auto można sprawnie rozpędzić, przyczepność się poprawia, a na zakręcie ma się większą sterowność. Gorzej w czasie hamowania – udział napędu 4 x 4 jest wtedy bardzo niski, a większa masa samochodu powoduje dłuższą drogę hamowania. I co, że napęd na cztery koła szybciej rozpędzi samochód, jeśli przy większej prędkości droga hamowania jest znacznie dłuższa?

Samochody zimą palą więcej

Kierowcy twierdzą, że samochód zimą zużywa znacznie więcej paliwa. I faktycznie może mieć to miejsce, z kilku powodów. Przede wszystkim, dlatego że samochód jest rozgrzewany na postoju przy skrobaniu szyb, silnik nie jest często gaszony, aby podtrzymywał ciepło w kabinie, gdy na drogach jest śnieg, to jeździmy bardziej zachowawczo, bez stosowania zasad ekonomicznej jazdy, częściej stosujemy niższe biegi.

W przypadku hybryd weźcie również pod uwagę, że zużywają znacznie więcej energii zimą, gdyż ich baterie są o wiele mniej wydajne, a udział pracy napędu elektrycznego się zmniejsza.

Nie trzymajcie się powyższych zasad zimą. Nie mają większego przełożenia w obecnych czasach. Kilkadziesiąt lat temu faktycznie się sprawdzały, ale przy obecnej technologii, lepiej skupić się na regularnym sprawdzaniu stanu technicznego auta i dbaniu o bezpieczeństwo.

Nie bójcie się również korzystać z dobrodziejstw nowoczesnych rozwiązań – wybierajcie wysokiej jakości opony zimowe, płyny i oleje, nie oszczędzajcie też na wymianie filtrów!

Udostępnij artykuł:

Opublikowano: 31 stycznia 2023 • Aktualizacja: 31 stycznia 2023

Więcej od autora

[Blog] mała miniaturka (18).png

25 września 2026 • 11 min czytania

Czego nie pokaże komputer diagnostyczny?

Brak błędów w komputerze nie oznacza jeszcze, że samochód jest w pełni sprawny. Diagnostyka elektroniczna dostarcza wielu cennych informacji, ale nie zastąpi pomiarów, oględzin...

[Blog] mała miniaturka (17).png

23 września 2026 • 10 min czytania

Co oznacza bulgotanie w układzie chłodzenia?

Bulgotanie dobiegające ze zbiorniczka wyrównawczego lub okolic nagrzewnicy może być niegroźnym efektem obecności powietrza w układzie, ale czasem wskazuje na znacznie...

[Blog] mała miniaturka (16).png

21 września 2026 • 11 min czytania

Czy częsta jazda na niskich obrotach szkodzi silnikowi?

Jazda na niskich obrotach może zmniejszać chwilowe zużycie paliwa, ale nie zawsze jest korzystna dla silnika. Wyjaśniamy, kiedy niskie obroty są całkowicie bezpieczne, a kiedy...