22.12.2021

Obalamy zimowe mity, które wciąż są popularne wśród wielu kierowców!

Zima to najmniej lubiana pora roku przez kierowców. Nie ma się co dziwić – niska temperatura i dużo czynności, które trzeba wykonać, zanim wsiądzie się do cieplutkiego auta. Niestety wciąż wielu kierowców wierzy, że niektóre z nich są najskuteczniejsze i nie szkodzą samochodom. Przyglądamy się najpopularniejszym zimowym mitom i obalamy je dla Was.

 

Zanim wyruszysz w trasę rozgrzewasz silnik?

To błąd. Rozgrzewanie silnika przed rozpoczęciem jazdy i zabranie się za odśnieżanie pojazdu lub skrobanie szyb. Co ciekawe – nie ma to żadnego uzasadnienia technicznego, ale za to może się skończyć mandatem, ponieważ nie można mieć odpalonego silnika w trakcie postoju w terenie zabudowanym, gdyż to uciążliwość związana z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem. Za takie zachowanie grozi mandat o wysokości nawet 300 zł!

Odpowiednią temperaturę oleju do pracy silnika uzyskacie szybciej w trakcie jazdy, aniżeli w czasie postoju na niskich obrotach.

Zimą nie włączam klimatyzacji

Niestety to również błąd. Wielu kierowców zapomina o istnieniu klimatyzacji zimą, a ta jednak wymaga uruchamiania nawet kilka razy w miesiącu na kilkanaście minut. Dzięki niej osuszycie powietrze, szyby nie będą parowały, a dodatkowo zadbacie o smarowanie układu, konserwację i uszczelnienie, gdyż w klimatyzacji poza czynnikiem chłodzącym znajduje się również olej.

Jakie będą skutki nie używania klimatyzacji zimą? Przede wszystkim takie, że na wiosnę może Wam już nie zadziałać. Brak smarowania powoduje uszkodzenie kompresora, a taka usterka kończy się wizytą w warsztacie.

Opony zimowe – tak, ale te lepsze tylko na przednie koła

Wymiana opon na zimowe w Polsce nie jest obowiązkowa. Jednak wiele osób się na nią decyduje. Niektórzy nawet nakładają zimówki wyłącznie na przednie koła, ponieważ ich auto ma napęd na przednią oś.

Jednakże założenie lepszej pary opon zimowych ma większy sens w przypadku tylnych kół. Ponieważ pozwala to na opanowanie podsterowności. Przednia oś napędowa może i owszem wykonuje więcej pracy, jednak lepsze opony zimowe sprawdzą się na niej wyłącznie podczas hamowania i ruszania. Założenie dobrego ogumienia na tylne koła ustabilizuje prowadzenie auta na zakrętach oraz ograniczy utratę kontroli na tylną osią, nad którą nie mamy bezpośredniej kontroli w kole kierowniczym.

Ważne, aby opony zarówno przednie jak i tylne były w takim samym – dobrym stanie. Prawidłową praktyką jest rotowanie oponami przednimi i tylnymi. A jeśli jeździmy już któryś sezon na zimówkach, to koniecznym jest sprawdzenie bieżnika oraz datę produkcji opon, aby mieć pewność, że jesteśmy bezpieczni i nie wpadniemy w niekontrolowany poślizg lub narazimy na kręcenie się kół w miejscu.

Benzyna do baku diesla

Niegdyś kierowcy jeżdżący dieslami dolewali benzyny do baku, aby olej napędowy nie zamarzał. O ile ta praktyka sprawdzała się w starszych autach, o tyle nowoczesne pojazdy absolutnie sobie z tym nie poradzą. Nowoczesne silniki wysokoprężne są wyposażone w układy typu Common Rail lub pompowtryskiwacze i nawet mała ilość benzyny może im mocno zaszkodzić. Jakie będą skutki wlania benzyny do baku diesla?

Otóż może się to skończyć trwałym uszkodzeniem silnika, a nawet wymianą na nowy. Na szczęście obecnie mamy takie czasy, że na stacjach paliw letni olej napędowy zastępuje się zimowym i nie trzeba dolewać do niego benzyny.

Zabrakło płynu do spryskiwaczy? Spirytus lub denaturat da radę.

Oj zapewniamy, że nie. Spirytus bardzo szybko paruje i dodatkowo wytrąca się z niego woda. Spryskiwanie szyby przedniej tym specyfikiem podczas jazdy może się skończyć zamarzniętymi smugami, które będą ograniczać widoczność!

Podobnie w przypadku denaturatu, który jest bardzo często rozcieńczany z octem wśród kierowców. Mikstura może również zostawiać ogromne smugi, a także ograniczać widoczność. Dodatkowo może być niebezpieczna w kontakcie z karoserią oraz dla wszelkich gumowych elementów.

Najlepiej stosować dedykowany płyn do spryskiwaczy, który możemy kupić w większych sklepach lub na stacjach paliw. Jeśli szukacie oszczędności, to wybierzcie tańszy, ale nie eksperymentujcie z domowymi mieszankami.

NaukaPoradnik kierowcySamochodyTechnologiaTrendyWywiadyNaprawaNarzędziaOpony