13.07.2022

Jedziesz na wakacje? Uważaj na chrzczone paliwo!

Wszystkie oleje oraz paliwa, które nie spełniają norm jakościowych stanowią realne zagrożenie dla każdego silnika. Potocznie nazywane „chrzczone paliwo”, odznaczające się zbyt wysoką zawartością ciężkich lub lekkich frakcji, zasiarczeniem lub rozwodnieniem, może uszkodzić układ paliwowy, wtryskowy, a nawet zaburzyć pracę jednostki.

 

Chrzczone paliwo może uszkodzić silnik

Paliwo o odpowiedniej jakości jest kluczowe dla poprawnej pracy silnika. Nieprawidłowy skład może przyczynić się do uszkodzeń układu paliwowego, wtryskowego oraz zaburzyć całą pracę jednostki, choćby przez wywołanie spalania detonacyjnego w przypadku benzyny.

Takie zjawisko znacznie obciąża cieplnie i mechanicznie tłoki, korbowody oraz inne elementy silnika. Duże zasiarczenie paliwa może doprowadzić do wewnętrznej korozji silnika, a nawet skrócić czas eksploatacji katalizatora.

Nieprawidłowa jakość paliwa wpływa również na jego zużycia.

Co jest sprawdzane w paliwie?

W procedurze poprawnego składu oleju napędowego najważniejsze są takie parametry, jak: liczba centanowa, temperatura zapłonu, skład frakcyjny, zawartość wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, zawartość siarki, zanieczyszczeń stałych, wody oraz lepkość w temperaturze 40 stopni Celsjusza.

Procedura badania składu benzyny bierze pod uwagę liczbę oktanową, temperaturę zapłonu, zawartość wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, siarki, wody, prężność par i zawartość ołowiu.

Temperatura zapłonu określa temperaturę, do której powinno się podgrzać daną substancję, aby wytworzyła taką ilość pary, że ulegnie ona zapłonowi w kontakcie z płomieniem. Zgodnie z wytycznymi wartość minimalna dla oleju napędowego powinna wynosić 55 stopni Celsjusza.

Badając zawartość frakcji ciężkich i lekkich w paliwie należy ustalić obecność zbyt dużej ilości ciężkich frakcji, które mogą prowadzić do tworzenia się nagarów na elementach silnika oraz zbyt dużej ilości lekki frakcji, które mogą powodować kłopoty z jego uruchomieniem.

Jakie parametry są najbardziej kłopotliwe?

Najbardziej problematycznymi parametrami, które często bywają nieprawidłowe są w przypadku oleju napędowego, to odporność na utlenianie oraz zbyt niska temperatura zapłonu. Utlenianie powoduje mętnienie paliwa oraz powstawanie osadów żywicznych w zbiorniku i systemie zasilania, co może prowadzić do zatykania się filtrów paliwa, zanieczyszczenia zaworów wtryskowych i innych usterek w różnych elementach układu paliwowego. Poza tym, zbyt niska temperatura zapłon stwarza niebezpieczeństwo wybuchu oparów oleju w trakcie nalewania paliwa z dystrybutora do baku.

W kwestii benzyny najczęściej ujawnionymi przypadkami niedotrzymania wartości paliwa była zła destylacja. A ta ma wpływ na wolniejsze rozgrzewanie silnika, większe zużycie paliwa, a także pogorszenie jego spalania, tworzenie szlamów, laków i osadów na elementach silnika. Poza destylacją, równie często uchybienia pojawiały się w liczbie oktanowej benzyny – zbyt niska powodowała spalanie stukowe w silniku, które objawiało się głośną i nierównomierną pracą jednostki i zwiększonym zużyciem paliwa.

Normy dla benzyny

Funkcjonują dwie podstawowe normy na oznaczanie liczby oktanowej w benzynie – RON (Research Octane Number) oraz MON (Motor Octane Number), które po podaniu i podzieleniu tworzą liczbę DON, stosowaną w USA.

Obie metody opierają się za takiej samej metodzie pomiaru, jednak różnią się warunkami przeprowadzania testu. W obu z nich przeprowadza się próbę na jednocylindrowych silnikach o regulowanym stopniu sprężania, utrzymując stałe obroty i stopniowo zwiększając sprężanie. W metodzie RON silnik pracuje na 600 obrotach na minutę, w MON na 900 obr./min. MON lepiej oddaje sytuację silnika, który pracuje pod dużym obciążeniem, a RON pod średnim i małym obciążeniem.

Stacje paliw są regularnie kontrolowane!

Rokrocznie stacje paliw są poddawane badaniom przez UOKiK (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów), który publikuje raport z wykazem stacji, na którym ujawniono nieprawidłowości. Oczywiście można sprawdzić również, gdzie znajdują się stacje z chrzczonym paliwem na specjalnej mapie opublikowanej przez UOKiK.

Każdy użytkownik aplikacji Yanosik może podejrzeć jakość paliwa na stacji poprzez wybranie na mapie punktu i wyświetlenia szczegółów. Dzięki tej funkcji dowie się, czy na danej stacji paliwo jest odpowiedniej jakości, a przy okazji sprawdzi również jego cenę.

Wyjeżdżając na wakacje miejcie na uwadze wcześniejszą kontrolę stacji paliw, zwłaszcza tych prywatnych, które potrafią być jedyne w promieniu kilkudziesięciu kilometrów w popularnych destynacjach turystycznych! 

A jeśli chcecie zaoszczędzić na paliwie, to stosujcie te triki, a nie tankujcie na podejrzanych stacjach, które oferują niższe ceny i nieznanej jakości benzynę, olej czy gaz.

Co zrobić po zatankowaniu chrzczonego paliwa?

Jeśli odnotowaliście objawy zatankowania chrzczonego paliwa, to macie teraz dwie opcje – możecie „wyjeździć” gorszej jakości paliwo, jeśli nie tankowaliście go zbyt dużo lub (w przypadku całego baku) odholować je do mechanika.

Chcąc wyjeździć gorszej jakości paliwo, najlepiej utrzymywać silnik w górnym zakresie obrotów, co zwiększy spalanie i dawkowanie paliwa. Można dociskać mocniej pedał gazu, co zmusi wtryskiwacze do intensywniejszej pracy, a tym samym spala szybciej paliwa. Jeśli zapali się rezerwa, to możesz już zatankować paliwo lepszej jakości, ale nie w większej ilości niż kilkanaście litrów! Powtórz na nim ostrzejszą jazdę, aby pozbyć się resztek kiepskiej ilości paliwa.

A jeśli chrzczone paliwo wypełnia cały bak auta, wówczas najlepiej odholować pojazd do mechanika, który spuści całe nagromadzone paliwo kiepskiej jakości. Pozwoli Wam to uniknąć poważniejszych uszkodzeń.

Absolutnie nie odsysajcie paliwa samodzielnie z baku! Może to doprowadzić do samozapłonu urządzenia oraz wybuchu!

Pamiętajcie, że każdy kierowca może również dochodzić swoich praw, jeśli będzie miał pecha i zatankuje chrzczone paliwo. Wówczas należy złożyć roszczenie reklamacyjne oraz doniesienie do PIH oraz UOKiK. Oczywiście musicie posiadać potwierdzenie dokonanej transakcji na stacji, więc zostawcie sobie paragon lub fakturę.

Będziecie musieli również wykazać związek przyczynowo skutkowy pomiędzy tankowaniem na tej stacji, a powstałymi szkodami w aucie. Najlepiej w takiej sytuacji gromadzić wszystkie dokumenty – rachunek za paliwo, koszt mechanika, odholowania, etc. Możecie również skorzystać z opcji rzeczoznawcy, który pomoże Wam udowodnić swoją rację.

NaukaPoradnik kierowcySamochodyTechnologiaTrendyWywiadyNaprawaNarzędziaOpony