05.08.2022

Czy wiesz, że dokumentacja napraw auta jest na jego korzyść?

Jeśli decydujesz się na zakup używanego samochodu i otrzymasz do niego czytelną dokumentację zakresu napraw blacharsko-lakierniczych – to dobrze. Zwłaszcza, jeśli zostały wykonane w profesjonalnym serwisie, który wykazuje pełną listę wymienionych części oraz prezentuje zakres wykonanych prac. Gorzej, gdy historia pojazdu nie zawiera wszystkich informacji…

 

Lepiej znać całą historię pojazdu!

Naprawiany samochód powinien mieć zapisaną historię napraw. Można ją sprawdzić po numerze VIN, a także sprzedawca może ją udostępnić. W raportach zawarte są informacje o wszystkich przeglądach, naprawach, serwisach, itp.

Dzięki temu możecie poznać całą historię auta i wiecie z czym macie do czynienia. Auta z rynku wtórnego nie muszą być w idealnym stanie, ale nie znaczy to, że są gorsze i niewarte Waszej uwagi.

Samochody bezwypadkowe

To częsty trik naciągaczy. W ogłoszeniach dodają informację o tym, że auto jest bezwypadkowe, a historia pojazdu jest bardzo skomplikowana lub urywa się w połowie. Niestety wciąż to hasło bez pokrycia przyciąga klientów, a sprzedawcy którzy tuszują naprawę liczą na to, że klient się nie zorientuje.

Kupując auto zawsze korzystajcie z rozwiązań, które są w zasięgu Waszej ręki – rzeczoznawca, raport historii pojazdu czy nawet wsparcie dealerów lub innych podmiotów przy zakupie. Najważniejsze jest to, by znać prawdziwą historię pojazdu, zanim za niego zapłacicie.

Kierowcy boją się naprawianych aut

A to duży błąd. Wielu zmotoryzowanych nie chce sprawdzać zakresu naprawianych aut i tego, w jaki sposób były likwidowane usterki. Szkoda całkowita nie oznacza, że auto nie nadaje się do naprawy. W naszym kraju to po prostu relacja szacunkowych kosztów naprawy do rynkowej wartości pojazdu. Przepisy nie definiują precyzyjnie pojęcia szkody całkowitej, a firmy ubezpieczeniowe używają tego terminu gdy koszt naprawy staje w określonej relacji do rynkowej wartości.

W przypadku polisy OC może chodzić np.: o taką sytuację, że wycena naprawy przewyższa rynkową wartość pojazdu, a AC jeśli jest wyższa niż 70% rynkowej wartości.

Szkoda całkowita nie jest więc sobie równa

Jeśli znajdziecie w historii pojazdu zapis o szkodzie całkowitej, nie dyskwalifikujcie auta od razu. Być może auto zostało odbudowane zgodnie ze sztuką i wciąż nadaje się do jazdy. Jednakże sprzedawca zawsze powinien Was o tym poinformować i dopasować cenę do rzeczywistego stanu auta i jego historii.

W niektórych krajach szkoda całkowita oznacza zakaz ponownej rejestracji, jednak w Polsce… nie jest nawet dobrze doprecyzowana. 

NaukaPoradnik kierowcySamochodyTechnologiaTrendyWywiadyNaprawaNarzędziaOpony